Data: wtorek, 18 Sierpień 2009 autor: admin
Kuba dotarł późnym wieczorem do naszego hostelu. Wizy załatwiliśmy od ręki w ambasadzie w Tibilisi, chociaż wcześniej rozmawialiśmy z kilkoma ludźmi i mówili, że może być ciężko. W ten sam dzień pojechaliśmy do Kazbegi. Pogoda się poprawiła i w dwa dni weszliśmy na 4000 mnpm do stacji pod Kazbegiem, ale bez sprzętu nie ruszaliśmy dalej. Najprawdopodobniej dzisiaj (sobota, 15.08) przekroczymy granicę z Azerbejdżanem. Planujemy trekking na najwyższy szczyt i do wioski Hinalung przez góry. Dowiedzieliśmy się też, że wizy do Armenii są śmiesznie tanie (7 euro), więc jeśli starczy nam czasu to i tam nas pociągnie przygoda
Kategoria: 2009 Kaukaz, Gruzja | Komentarze (1)




















































22 sierpnia 2009 o godz. 09:08
Tylko nie mówcie w Armenii że jedziecie z Azerbejdżanu…