Data: piątek, 20 Listopad 2009 autor: admin
Zwariowany wyjazd na via ferraty. Zaczęło się od promocji w Ryanair, nocnego dzwonienia, ustalania terminów i szybkiego załatwiania wolnego. Udało się. W chłodny sobotni poranek zebraliśmy się (Alicja, Misiek, Marek i Jendrass) na poznańskim lotnisku. W Gironie dołączył do nas Filo. Wypożyczyliśmy samochód i zaczęliśmy objazd wybranych via ferrat. Szczegóły na mapie.
Wyjazd fantastyczny, pogoda i humory dopisały.
Przydatne linki:
Kategoria: Andora, Hiszpania | Komentarze (0)



















































