Data: poniedziałek, 10 Sierpień 2009 autor: admin

Dzis dojechalismy do najpiekniejszego miasta Kaukazu – wlasnie czekamy na Kube, ktory za chwile dojedzie autobusem z Istambulu. Jestesmy w hostelu “Irina” – kultowe miejsce wszystkich backpackersow – miedzynarodowa atmosfera (Ala wlasnie pije wino z Koreanczykiem, a kolo nas spi Kanadyjczyk, ktory prowadzi hostel w Wilnie). Szykuje sie kolejna impreza.

Jutro zanosimy paszporty do ambasady azerskiej i jedziemy do Kazbegi. Wybiera sie tam polowa ludzi z hostelu. Niektorzy (Polacy oczywiscie) wchodza na Kazbek. My zadowolimy sie wejsciem do stacji meteo (3700 mnpm) choc moze pokusimy sie o wiecej…
Nastepne wiadomosci beda “smsowe”

Kategoria: 2009 Kaukaz, Gruzja | Komentarze (1)

Jedna odpowiedź do wpisu “Tbilisi, Tbilisi…”

  1. mamuśka napisał(a):

    Cieszę się że u was wszystko gra, spokojnie i SUCHO.
    Uważajcie, bawcie się wspaniale. Pozdrowienia

Zostaw odpowiedź