Data: poniedziałek, 17 Wrzesień 2007 autor: admin
Szatili jest to miejsce szczególne. Z wielu względów. Nie tylko dlatego, że nie opisują go przewodniki, nie można tak dotrzeć publiczną komunikacją, a własnym samochodem też bardzo ciężko dojechać…
Postanowiliśmy skończyć nasz trekking właśnie w tej wiosce, ponieważ było to jedyne miejsce, na trasie naszego trekkingu, do którego prowadzi jakakolwiek droga. Nam już trekking dał na tyle w kość, że nie chcieliśmy dalej iść, a następna droga oddalona była o kolejne pięć dni marszu. Ani w LP, ani w Bezdrożach nie było wzmianki o tym miejscu, a my nie zapamiętaliśmy tej nazwy przygotowując sie do wyprawy.
Jakież było nasze zaskoczenie, kiedy zobaczyliśmy olbrzymią twierdzę, która (tego dowiedzieliśmy się od miejscowych) wybudowana została w IV w ne. Jest ogromna, jak na czasy kiedy ją wybudowano. W Polsce w tych czasach nie było nic, a w jednej z głównych kaukaskich przełęczy, którą prowadziła stara droga handlowa wybudowano niesamowitą twierdzę. Oprócz tego we wiosce nie ma nic ciekawego (oprócz surowej kaukaskiej przyrody oczywiście…)
Aby tam dotrzeć należy pojechać autobusem do wsi Barisako 40 km w linii prostej na SE od Kazbegi, ale w innej dolinie!) a stamtąd jeszcze ok 2h jazdy samochodem terenowym. Publicznego transportu brak. Miejscowi mało kiedy jeżdżą, a jak już to samochody są pełne.
My doszliśmy na piechotę, a wróciliśmy stopem (wziął nas 7 samochód po pół dnia czekania) i to tylko dlatego, że była to niedziela i byli tam turyści z Tbilisi.
Kategoria: 2007 Gruzja, Gruzja | Komentarze (0)



















































