Data: czwartek, 27 Sierpień 2009 autor: Alicja

Po słodkim lenistwie nad jez. Sewan jesteśmy w okolicach stolicy. Centrum miasta bardzo ładne, zielone i schludne, jednak na przedmieściach widać biedę. Widzieliśmy dzisiaj świętą górę Ararat i kolejne monastyry. Jutro jeszcze monastyr w Gerhard i wracamy do Gruzji. Znów nie uda nam się odwiedzić Swanetii, więc będzie po co wracać.

Pozdrowienia wielkie jak zjadane arbuzy!

Kategoria: 2009 Kaukaz, Armenia | Komentarze (0)

Zostaw odpowiedź