Data: poniedziałek, 6 Październik 2008 autor: Alicja
Pokaż Irlandia 2008 na większej mapie
Kategoria: 2008 Irlandia, Irlandia | Komentarze (0)
Data: poniedziałek, 6 Październik 2008 autor: Alicja
Pokaż Irlandia 2008 na większej mapie
Kategoria: 2008 Irlandia, Irlandia | Komentarze (0)
Data: niedziela, 5 Październik 2008 autor: admin
Już na dobre zadomowiliśmy się w Polsce! Z większością z Was już się widzieliśmy, z resztą zobaczymy się niedługo!
W związku z tym czas napisać ostatni wpis. Dziękujemy wszystkim czytającym-komentującym, czytającym-nie-komentującym i całej reszcie! Świetnie było mieć z Wami wszystkimi kontakt choćby w takiej formie – dało to nam i Wam wiele radości, śmiechu, no ale przede wszystkim wszyscy wiedzieliśmy co się u nas i u Was dzieje… Dziękujemy.
Odrobinę statystyki:
Ilość wpisów: 68.
Ilość komentarzy: 127.
Ilość wejść na stronę. 5187…
Najczęściej komentujący:
| YoursJendrass (32) |
| Misiek (19) |
| KaśkaJendrasowa (12) |
| Taja (12) |
Najczęściej komentowane wpisy:
Najnowsze zdjęcia… (8)
mały awans…do o2 (7)
Niespodzianka, czyli zmieniamy trochę klimat:) (7)
a w O2 coraz lepiej…:) + informacja prawie z ostatniej chwili(6)
Kategoria: 2008 Irlandia | Komentarze (0)
Data: środa, 1 Październik 2008 autor: Alicja
Podróż dosyć długa, ale szczęśliwa. A najważniejsze, że jesteśmy już na miejscu:) W domu (w Policach) czekały na nas same pyszności: zamówiona przez Miśka ryba po grecku, sernik i mój gulasz:))) mniam…
Michał pojechał dzisiaj pociągiem do Poznania. Niech też się nim nacieszą w domu.
Polish leaving party skończyło się ok 23:00. Danilo przygotował pyszne bakłażany w parmezanie i z pyrami:) Przyszło jeszcze dwóch znajomych Włochów więc atmosfera była bardzo wesoła. Jak to na Polish party było polskie piwo i jabłecznik. Zdjęcia ma Misiek więc może jakieś zamieści po powrocie.
Pożegnaliśmy się ze wszystkimi, wzięliśmy adresy mailowe i numery telefonów. Na lotniksu było troszkę stresu: zważyliśmy nasze plecaki i….okazało się, że Michała walizka ważyła 17kg a mój plecak …. 22kg. Szybki przepak, trochę kombinacji i w moim plecaku na wadze pokazało się …. 12kg:) a u Miśka 15. W Londku z klei pod uważną obserwację wzięli mój podejrzanie duży pleacak i niby znaleźli gdzieś ukrytą zapalniczkę. Musiałam wypakować pół plecaka, ale nic nie znaleźli i pozwolili nam iść:)
Więcej podsumowania wyjazdu później, teraz oboje musimy nacieszyć się rodzinką, polskim jedzeniem….tylko pogoda jakaś taka irlandzka:p
Dobrze już wiedzieć, że wszyscy jesteście tak blisko:) Dziękujemy za wsparcie przez ten cały czas, za miłe komentarze i zainteresowanie:) Do zobaczenia w Poznaniu, Policach…
Kategoria: 2008 Irlandia, Irlandia | Komentarze (3)
Data: piątek, 26 Wrzesień 2008 autor:
… no dobra. jeszcze się nie pakujemy, ale w powietrzu czuć wyraźnie atmosferę oczekiwania na wtorek… Ala spędza właśnie przedostatni dzień w pracy (dziś dostała wypłatę, więc jutro jak jej się nie będzie chciało to nie musi. Ale to dobra dusza, więc na pewno pójdzie). Ja pracuje do niedzieli włącznie.
Na niedzielę planujemy odwiedzenie Kasi i Darka z mieszkania, gdzie mieszkaliśmy w lipcu, a na poniedziałek pakowanie, “zdanie” rowerów i odwiedzenie Ani i Sławka (no i Amelki rzecz jasna). Poniedziałkowy wieczór to będzie impreza, którą zapowiedzieli nam Włosi z mieszkania (polish leaving party). Swoją drogą pojechali teraz na wakacje na Wyspy Kanaryjskie (Ryanair lata za grosze z Dublina do Fuertaventura) z Ali plecakiem (ten to się nalata).
A nasze codzienne życie wygląda jak wyglądało – zaraz robię kanapki, biorę jabłka i lecę do Ali na “lunch” a potem na stację…
Jeszcze 4 dni
Kategoria: 2008 Irlandia, Irlandia | Komentarze (2)
Data: środa, 27 Sierpień 2008 autor:
Wczoraj, późną wieczorową porą kupiliśmy bilety. Do Polski przylecimy 30 września ok 16. Późno, ale tak było najlepiej. Lecimy liniami Ryanair z Cork przez Londyn do Szczecina. Mamy 4h na przesiadkę w Londynie, więc nie powinno być problemów w razie jakiegoś drobnego opóźnienia.
Dla zainteresowanych z Poznania: ja przyjadę do domu wieczornym pociągiem. (Była opcja, żebyśmy rozdzielili się w Londynie i Ala poleciała samolotem do Szczecina a ja do Poznania, ale wyszłoby to nas znacznie drożej)
Kategoria: 2008 Irlandia, Irlandia | Komentarze (3)
Data: wtorek, 26 Sierpień 2008 autor:
Ano nic, chciałoby się powiedzieć. Pracujemy! Ala od 9.30 do 18, a ja od 15 do 23… Więc się widzimy na śniadaniu i późnej kolacji… Ale w środę wolne.
Pogoda jak zawsze obrzydliwa… Pochmurno, czasem pada. Daje się we znaki upływ czasu – w pracy mam przerwę od 20 do 20.30. Zwykle w tym czasie rozmawiam sobie z Alą przez telefon i daje się zauważyć, że… robi się coraz ciemniej
Lato niestety coraz śmielej wynosi się na południową półkulę.
Oprócz tego można zaobserwować zmiany “na rynku pracy”. We wrześniu rozpoczyna się rok szkolny i akademicki, więc bardzo dużo posad “wakacyjnych” się zwalnia. Pojawiło się sporo ogłoszeń o pracę – nawet u mnie na stacji (pracował tam irlandzki licealista przy wykładaniu towarów).
Dostałem PPS, załorzyłem konto (numeru jeszcze nie dostałem(?)), wysłałem – a raczej Ala wysłała – wniosek o zwrot podatku (41% mi zabierają skubańce) i mam nadzieję, że irlandzka machina biurokratyczna upora się z tym zwrotem do czasu naszego wyjazdu.
Z nowości mniej ważnych – nabyłem drogą kupna oponę do roweru – nowa jakość jazdy. Do wymiany potrzebowałem narzędzi – poszliśmy więc do sąsiadów (serwisu Fiata), pożyczyłem i cała wymiana odbyła się na chodniku. Okazało się, że byłem nie lada atrakcją – ludzie się dziwnie patrzyli – w końcu tutaj opłaca się kupić rower (używany za ok 30-40 euro) niż zmienić oponę (10 euro + zmiana w serwisie 30-40 euro. Uroki Zachodu.
Kategoria: 2008 Irlandia, Irlandia | Komentarze (0)