Maroko | MDtravel
Friday, 10 September 2010.

Data: wtorek, 23 Grudzień 2008 autor: admin


Pokaż Maroko 2008 na większej mapie

Kategoria: 2008 Maroko, Mapy, Maroko | Komentarze (0)

Data: poniedziałek, 22 Grudzień 2008 autor: Alicja

1. Transport

-my poruszaliśmy się miejscowym transportem
- grand taxi (stare mercedesy beczki, mieszczą 6 pasażerów+kierowcę, więc jak będziecie w 5 osób to wsiadacie do taxi i jedziecie) – wbrew pozorom nie są wcale drogie, szczególnie w podziale na tyle osób
- autobusy – znośne, aczkolwiek nie spodziewajcie się luksusów… dosyć drogie między miastami i długo jadą… wyjazdy są najczęściej późno wieczorem lub wcześnie rano żeby uniknąć upałów.
- samochody – my wypożyczyliśmy samochód – fiat palio, chociaż można wypożyczyć też pojemniejsze (np. bardzo popularna jest Dacia w różnych wersjach) – koszt to około 25 euro za dzień…. szczególnie polecałabym wypożyczenie samochodu na południu Maroko, bo tam z transportem jest gorzej. Wypożyczalni jest mnóstwo, a i cenę da się targować (my zeszliśmy z 40e na 25e więc oszczędności na mandarynki i daktyle były:))

2. Co warto zobaczyć, czyli bardzo subiektywnie o Maroko.
- osobiście polecamy skupić się na południu Maroko. Północ jest bardzo zeuropeizowana i nie ma tam takiego klimatu. Z północy wybrałabym Fez (ale tylko Medina i nie za długo), Meknes (1 dzień w zupełności wystarczy), Chefchaouen (śmieszne niebieskie miasteczko – WARTO!)
- na pewno Marrakesz – my za dwie osoby w hostelu płaciliśmy 10euro
- jeśli jesteście miłośnikami gór – polecamy Toubkalu (4167m. n.p.m.), góra nie jest trudna, ale sprzęt i podstawowe umiejętności trzeba mieć (zimą). Raki można wypożyczyć w schronisku pod szczytem (na 3600 o ile dobrze pamiętam). Są dwa schroniska obok siebie – jedno tanie (MOUFLON), zimne, ale z klimatem; drugie drogie, ogrzewane, ale głównie się tam lokują się tam głównie Niemcy i Francuzi. My oczywiście byliśmy w tańszym – 8euro za noc (w pokojach trochę zimno nawet poniżej 0, ale dają koce i na dole jest kominek więc można się zintegrować).
- nas zaskoczyła i zachwyciła południowa część Maroko – Ourzazate, Zagora, Nekob, Tiznit… są naprawdę warte odwiedzenia… w Zagorze spędziliśmy nieplanowane 3 dni, bo w jeden dzień w tygodniu jest tam targ, na którym sprzedają wszystko (od kóz, krów, owiec przez garnki, buty, zboże, owoce, narzędzia). Ludzie zjeżdżają z różnych stron i po wszystkim  wracają do swoich wioseczek. Można się z  nimi dogadać i dojechać w całkiem ciekawe miejsca.
- pustynia – my byliśmy sami na wydmach niedaleko Rissani i Merzougi. Oczywiście miejscowi posiadacze hoteli będą Was zachęcali do wyprawy na pustynię na wielbłądach i nocleg z prawdziwymi berberami, ale ocenę tego czy warto zostawiam Wam… my się nie skusiliśmy… wydmy widzieliśmy, nawet na nie małą wleźliśmy, z prawdziwą rodziną berberyjską (polecamy wioskę NEKOB) spędziliśmy dwa dni zupełnie przypadkowo i naturalnie, a wielbłądy śmierdzą:P
- oaza – mnie zaskoczyła najbardziej … zawsze w wyobrażeniach czy rysunkach przedstawiana jako kupa piachu plus kilka palemek i studnia, a gdy weszliśmy w taką oazę w Zagorze (trochę trzeba było przejść żeby ją znaleźć)… to pochłonęła nas na cały dzień… małe poletka, na których pracowali ludzie, bawiły się dzieci, ludzie zbierali daktyle, którymi nas częstowali … zupełnie inny świat
- jeśli się wspinacie (skałkowo) to też jest wspaniałe miejsce, kultowe dolinki Todra i Dades… mekka amatorów pionowych ścian (jest obita i dobrze przygotowana)

3. Praktyczne porady (wizy, pieniądze, szczepionki, butle z gazem)
- my braliśmy euro, bo wszędzie wymieniają (przelicznik ok. 11 dirhamów za 1 euro – dane 2008r.). Po pierwsze dlatego, że trudno dostać walutę marokańską w Polsce, a po drugie – przelicznik może być baaardzo niekorzystny
- paszporty są niezbędne (ale to pewnie wiecie)
- mapy najlepsze firmy Michelin
- jeśli macie możliwość to weźcie ze sobą GPS, my mieliśmy turystyczny Garmin z mapami ściągniętymi z Internetu
- jeśli zamierzacie używać gazu do gotowania to nie weźmiecie go do samolotu. W Marakeszu znaleźliśmy miejsce, gdzie można kupić butle Campingaz (lokalizacja na mapie poniżej)
- szczepionki – my szczepiliśmy się na A (warto zrobić to wcześniej, bo to są chyba dwie szczepionki, przyjmowane w odstępie miesięcznym). Nie wiem w jakim wieku jesteście (mama pielęgniarka zwróciła mi uwagę, że mój rocznik 1986 był pierwszym, który był szczepiony obowiązkowo na B, więc jeśli są wśród Was ludzie powyżej 24 roku życia, to muszą się dowiedzieć o B). Szczepionka A kosztuje ok 100-150 zł jedna.
- wizy do Maroko nie są potrzebne. Na granicy, po przylocie dostaniecie pieczątkę w paszporcie


Pokaż Maroko GAZ na większej mapie

Kategoria: 2008 Maroko, Maroko | Komentarze (0)

Data: sobota, 20 Grudzień 2008 autor: Alicja

Po wielu dniach czekania na nie wiadomo co, nareszcie wybraliśmy zdjęcia i wrzuciliśmy je do sieci. Zapraszamy! Całość jest udostępniona dzięki usłudze Google Picasaweb. Te i inne albumy można obejrzeć tu galeria z Maroko.

2008.11-12. Maroko cz 1. Marakesz i Toubkal 2008.11-12. Maroko cz 2. Góry i pustynia 2008.11-12. Maroko cz 3. Oaza i wiejski targ.
2008.11-12. Maroko cz 4. Ocean i północ Maroko

Kategoria: 2008 Maroko, Maroko | Komentarze (0)

Data: czwartek, 18 Grudzień 2008 autor: admin

Udało się bezproblemowo:

- godzinka pociągiem na lotnisko w Casablance

- 1h 20 min z Casablanki do Madrytu. (samolot miał opóźnienie, więc w Madrycie byliśmy na styk na następny)

- 2h50 min do Berlina

- 2h busem do Szczecina

- 25min samochodem ze Szczecina do Polic…

Koniec końców dotarliśmy ok 2 w nocy.

Właśnie nakarmiliśmy pralkę naszymi smrodami z plecaków, najadamy się “naszego” jedzenia i zaczynamy przygotowywać zdjęcia i opowieści.

Na koniec – olbrzymie podziękowania (nie tylko słowne) dla MICHAŁA NAPIERAŁY, który mozolnie przepisywał smsy na bloga i poprawiał wpisy dodając polskie znaki, literówki  itp. Poza tym przygotowywał galerie z przesłanych zdjęć. Jeszcze raz wielkie DZIĘKUJEMY.

Dziękujemy też wszystkim czytającym, komentującym i wysyłającym do nas sms z pozdrowieniami. Dzięki temu w chwilach małych kryzysów (spowodowanych deszczem i zimnem) wiedzieliśmy, że ktoś o nas myśli jak jesteśmy tak daleko od domu:)

Duże podsumowanie wyjazdu – porady dla innych, którzy chcieliby pojechać w tamte rejony (a wiem, że tacy są także wśród czytelników :) ), przykładowe ceny, dokładna trasa wyjazdu, adresy itd. – zamieszczę na stronie jak tylko znajdziemy trochę czasu, żeby to wszystko spisać.

Kategoria: 2008 Maroko, Maroko | Komentarze (1)

Data: wtorek, 16 Grudzień 2008 autor: admin

No i dojechaliśmy do Casablanki – miasta seksu i biznesu :D Do oglądania tu niewiele ale za to do kupowania sporo. Jutro wylatujemy do Polski wiec po porównaniu cen produktów zabieramy się do zakupów. Spokojnie dywanu nie przywieziemy. Kupiliśmy mapy turystyczne i topograficzne (dostępne tylko w specjalnym urzędzie, po dwóch dniach czekania i rozpatrywania wniosku, po okazaniu paszportu, wszystkie numerowane i stemplowane) – mamy nadzieje ze na lotnisku nie wezmą nas za szpiegów.

Ala mówi ze podczas pobytu sporo nauczyłem się francuskiego – fakt umiem zamówić kawę i za nią zapłacić a z rozmów wyłapuję sens. Generalnie im bardziej na północ tym więcej ludzi mówi po hiszpańsku i angielsku niż francusku jako drugi język… nawet włoski się zdarza.

Głowy mamy pełne pomysłów na rożne wyprawy w te rejony – nie tylko turystyczne – także biznesowe. Po dywany :D

Jutro o 14 wsiadamy w samolot do Madrytu, stamtąd do Berlina i dalej bus do Szczecina. W Poznaniu będę 21 lub 22 . Następny wpis już z domu. Zaraz po powrocie zabierzemy się za przygotowanie zdjęć i opowieści. Jednego i drugiego mamy dużo.

Kategoria: 2008 Maroko, Maroko | Komentarze (1)

Data: sobota, 13 Grudzień 2008 autor: admin

Pogoda nas nie rozpieszcza niestety. Wczoraj byliśmy w rzymskich ruinach niedaleko Meknes. Północ średnio nam się podoba, bo widoki są podobne do naszych.

Samochodu nie mamy, ponieważ te tanie auta są jeszcze na Świętach.

Jedziemy w góry Rif. Stamtąd do Rabatu i dalej do Casablanki, skąd w środę wracamy do Polski!

Pozdrawiamy

Kategoria: 2008 Maroko, Maroko | Komentarze (2)


Jak korzystać z bloga? Mapa Skąd brać mapy topograficzne???