Data: środa, 16 Sierpień 2006 autor: admin

Czarnogóra w przeciwieństwie do innych republik byłej Jugosławii prawie nie ucierpiała podczas wojny. Jej ślady są praktycznie niewidoczne. Wybrzeże Czarnogóry od wielu lat stanowiło miejsce letniego wypoczynku Serbów, więc infrastruktura jest bardzo dobrze rozwinięta. Nie brak hoteli, pensjonatów, kwater prywatnych, campingów. Jest tam bezpiecznie. Pierwszy sezon letni po secesji sprawił, że Czarnogórę odwiedziło o wiele turystów więcej niż w latach poprzednich. Moim zdaniem sytuacja ta będzie się utrzymywać, ponieważ Czarnogóra jest doskonała alternatywą dla drogiej Chorwacji, czy krajów Europy Zachodniej.

Przewodnik

Używaliśmy przewodnika wydawnictwa Bezdroża “Czarnogóra. Fiord na Adriatyku” wyd. 2003. Generalnie nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Przewodnik godny polecenia. Używany przez wszystkich Polaków jakich spotkaliśmy w Czarnogórze. Posiada dobre mapy, a informacje praktyczne są bardzo przydatne. Opisy miejsc ciekawe. Jedynym minusem jest data wydania, ale nie zauważyłem, aby gdziekolwiek informacje były zdezaktualizowane. Prawdopodobnie w przyszłym roku będzie nowe wydanie

Mapy

Mapy można pobrać z mapovego servera lub z Poehali. O tym jak pobierać z Poehali na www.geostrona.pl

Język

Mieszkańcy Czarnogóry używają języka serbskiego. Jest to język z grupy słowiańskiej, więc przy odrobinie dobrej woli z obu stron, można się porozumieć po polsku. W miejscowościach turystycznych dużo ludzi (szczególnie pracujący w branży turystycznej) mówi po niemiecku i angielsku. Znajomość kilku podstawowych słów na pewno ułatwi komunikację.

Pieniądze

Oficjalną walutą Republiki Czarnogóry jest euro. Jest to wynikiem tego, iż przed styczniem 2002 walutą był marka niemiecka. Unia Europejska została postawiona przed faktem dokonanym i do tej pory nie wie co począć… Bankomaty w większych miastach i kurortach.

Noclegi

W miejscach turystycznych nie ma żadnego problemu ze znalezieniem noclegu – zarówno w hotelu o wysokim standardzie, jak i na campingu. Ceny nie są wygórowane. W górach Durmitor spaliśmy na dziko (bez problemów), w schronie górskim i pod namiotem przy schronisku (1euro/os/noc i 1 euro/namiot/noc). Korzystaliśmy także z uprzejmości ludzi i rozbiliśmy się u nich w gospodarstwie. Na wybrzeżu spaliśmy w Budvie na autocampingu “Anton” 15 min od dworca autobusowego za 4 euro/os/noc. Na wybrzeżu i w Żabijaku sporo naganiaczy, u których można wytargować ceny już od 5 euro/os/noc w kwaterach prywatnych (jeśli spędzimy kilka dni w kilka osób).

Koleje

Sieć kolejowa jest raczej słabo rozwinięta i nie mieliśmy potrzeby korzystania z niej. Znajomi jechali z Baru do Belgradu za 16 euro bilet normalny i 8 euro za okazaniem legitymacji Euro>26.

Autostop

Autostop istnieje i jest popularny. Ludzie zatrzymują się chętnie. Jedynie na wybrzeżu mieliśmy problemy, gdyż większość samochodów była przepełniona. Korzystaliśmy wtedy z niedrogich busików i autobusów.

Autobusy

To najpopularniejszy i najwygodniejszy sposób poruszania się po tym niewielkim kraju. Nie wiem jak sytuacja wygląda na północy, bo tam jeździliśmy stopem, ale na wybrzeży autobusy jeździły często i nie kosztowały wiele. Na dużych dworcach autobusowych bilety kupuje się w kasie, a na peron wejdziemy tylko z biletem. Na mniejszych dworcach bilety kupuje się u specjalnej osoby, która jedzie razem z kierowcą. (nawet w kilkunastoosobowych busach jeździ osoba, która tylko sprzedaje bilety).

Przykładowe ceny (sierpień 2006):

Niksić – Resan 3 euro
Perast – Kotor 1 euro
Kotor – Budva 2 euro
Budva – Bar 2,40 euro

Taksówki

Popularne są taksówki, z których usług wygodnie jest korzystać – wszystkie obowiązkowo maja kolor żółty. Co ciekawe, kierowcy nie chcą się targować. Mają ustaloną cenę i koniec – niżej nie zejdą. Kilkakrotnie taksówkarz pojechał dalej, bo nie odpowiadała mu nasza cena, mimo, że chcieliśmy dojechać w to samo miejsce, do którego on się kierował

Góry Durmitor

W Czarnogórze niestety odwiedziliśmy tylko jedno pasmo górskie – Durmitor. Są to najpopularniejsze góry w tym państwie, więc turystów jest sporo. Najlepszą bazą wypadowa jest Żabijak. Można kupić mapy na miejscu, ale my mieliśmy wydrukowaną z “Mapowego Serwera”. Szlaków jest sporo, ale są wymagające. Są to strome wapienne góry, w których, nie raz potrzeba rak, aby wejść dokąd się chce dojść. W niektórych miejscach są ubezpieczenia ze stalowych lin. Wstęp kosztuje 1euro, płatny w kasie przy wejściu w Żabijaku. Gdyby wejść w jakimkolwiek innym miejscu chyba nikt by nie chciał żadnych pieniędzy. Polecamy nocleg w “alaskim biwaku”. Jest to schron w dolinie wielka karlica. W środku jest naprawdę miło i przytulnie. Jedynym problemem przy biwaku jest brak wody (tylko topienie lodowca). Na mapie oznaczone są źródła, więc należy je brać pod uwagę przy planowaniu trasy.

Tagi: , ,
Kategoria: 2006 Bałkany, Czarnogóra | Komentarze (0)

Zostaw odpowiedź