Data: niedziela, 2 Maj 2010 autor: admin
Dragash jest położony w strefie kontrolowanej przez wielonarodową dywizję KFOR, w skład której wchodzą Turcy, Szwajcarzy, Austriacy i Niemcy (dowództwo). Co ciekawe na niektórych ciężarówkach i na jednej bazie widnieje flaga… Bawarii! Są osobną jednostką… Joachim (Niemiec z urodzenia) uznaje to za całkowicie naturalne – w końcu Bawarczycy to nie Niemcy – mówi.
Jeździmy po wioskach Dragash jak po włościach. Każda wiocha ma swoje problemy. W większości są to ceny mleka… Średnia cena mleka w skupie to… 30 centów! Dla porównania w Polsce: 25 centów! I oni narzekają! Z mlekiem to w ogóle jest wesoło. W sklepie kosztuje 80 centów (drogo) i pochodzi ze… Słowenii! Jeszcze nie widziałem mleka z Kosowa! Co się dzieje z tym mlekiem? Nikt nie wie. Słoweńskie mleko jest drogie, ale przynajmniej dobre – nawet ma kożuch! (kto pamięta co to jest?)
W różnych krajach przemyca się różne rzeczy… Między Polska a Ukrainą papierosy w olbrzymich ilościach. A co przemycają Albańczycy z Kosowa do Albanii? Ziemniaki i mąkę. Ja też nie wiem dlaczego.
W Kosowie jest trochę przemysłu. Jest kopalnia węgla brunatnego i dwie wielkie elektrownie, które widać z daleka, po żółtym dymie… Ale jest też huta niklu, na węgiel brunatny, a jakże. Jednak węgiel miejscowej kopalni jest już zbyt mało kaloryczny, na potrzeby huty (co dziwne dla elektrowni jest OK). Więc Kosowo importuje węgiel brunatny z… Australii!
Wojna komórkowa, o której ostatnio głośno, to nic w porównaniu z wojna jagodową. Jesienią ubiegłego roku na skutek rywalizacji o wpływy w górach spłonęło kilkaset metrów kwadratowych “pól jagodowych”. Jak tylko dowiem się szczegółów to dam znać:)
Kategoria: 2010 Kosowo, Kosowo | Komentarze (2)




















































3 maja 2010 o godz. 16:32
Wojna jagodowa przypomina mi trochę wojnę skupów grzybów w Polce…
5 maja 2010 o godz. 19:45
Sto lat!!!!!!!!!!!!!
Miłości, radości, spełnienia marzeń staruszku!!!!!