2009 Kaukaz | MDtravel - Part 2
Friday, 3 September 2010.

Data: poniedziałek, 24 Sierpień 2009 autor: admin

Misja zakończona połowicznym sukcesem – zdjęcie oddaliśmy sąsiadowi. Trekking wszerz Kaukazu skończył się przecieraniem starych pasterskich szlaków razem z grupą azerskich geologów. Szczęśliwie dotarliśmy do końca i wracamy do taniej Gruzji. Planujemy odwiedzić okolice jeziora Sewan w Armenii, jeśli nas nie wpuszczą (azerska wiza) jedziemy nad morze. Góry nas wymęczyły a przygód jak zawsze wiele……

Kategoria: 2009 Kaukaz, Azerbejdżan | Komentarze (1)

Data: wtorek, 18 Sierpień 2009 autor: Alicja

Granicę udało nam się przekroczyć prawie jak w strefie Schengen: strażnik graniczny przywitał nas słowami: “witam serdecznie” – płynną polszczyzną. Pierwszy autostop zakończył się noclegiem u rodziny azerskiej, szaszłykami i rozmowami z całą rodziną. Następnego dnia udaiśmy się w stronę Lazy, gdzie mieliśmy zacząć trekking do Hinalungu i na najwyższy szczyt – ale niestety żołnierze przygraniczni nie zgodzili się.  Po kolejnym spotkaniu z miejscowymi, którzy osłodzili nam żal pyszną herbatą, serem i sałatką, jedziemy dookoła Kaukazu z misją. Dostaliśmy zdjęcie sprzed 8 lat dla Elbasa z Hinalungu od Anhmeda z Lazy.

Pozdrawiamy!

Kategoria: 2009 Kaukaz, Azerbejdżan | Komentarze (4)

Data: wtorek, 18 Sierpień 2009 autor: admin

Kuba dotarł późnym wieczorem do naszego hostelu. Wizy załatwiliśmy od ręki w ambasadzie w Tibilisi, chociaż wcześniej rozmawialiśmy z kilkoma ludźmi i mówili, że może być ciężko. W ten sam dzień pojechaliśmy do Kazbegi. Pogoda się poprawiła i w dwa dni weszliśmy na 4000 mnpm do stacji pod Kazbegiem, ale bez sprzętu nie ruszaliśmy dalej. Najprawdopodobniej dzisiaj (sobota, 15.08) przekroczymy granicę z Azerbejdżanem. Planujemy trekking na najwyższy szczyt i do wioski Hinalung przez góry. Dowiedzieliśmy się też, że wizy do Armenii są śmiesznie tanie (7 euro), więc jeśli starczy nam czasu to i tam nas pociągnie przygoda :)

Kategoria: 2009 Kaukaz, Gruzja | Komentarze (1)

Data: poniedziałek, 10 Sierpień 2009 autor: admin

Dlugo oczekiwane zdjecia:

http://picasaweb.google.com/mdtravel.pl/Kaukaz2009Cz1

Kategoria: 2009 Kaukaz, Gruzja | Komentarze (3)

Data: poniedziałek, 10 Sierpień 2009 autor: admin

Dzis dojechalismy do najpiekniejszego miasta Kaukazu – wlasnie czekamy na Kube, ktory za chwile dojedzie autobusem z Istambulu. Jestesmy w hostelu “Irina” – kultowe miejsce wszystkich backpackersow – miedzynarodowa atmosfera (Ala wlasnie pije wino z Koreanczykiem, a kolo nas spi Kanadyjczyk, ktory prowadzi hostel w Wilnie). Szykuje sie kolejna impreza.

Jutro zanosimy paszporty do ambasady azerskiej i jedziemy do Kazbegi. Wybiera sie tam polowa ludzi z hostelu. Niektorzy (Polacy oczywiscie) wchodza na Kazbek. My zadowolimy sie wejsciem do stacji meteo (3700 mnpm) choc moze pokusimy sie o wiecej…
Nastepne wiadomosci beda “smsowe”

Kategoria: 2009 Kaukaz, Gruzja | Komentarze (1)

Data: poniedziałek, 10 Sierpień 2009 autor: admin

Jak pisaliśmy w sms – pogada w górach nas nie rozpieszczala… poza deszczem i mgla jedynie 3 godziny bylo slonce – wykorzystalismy je na wdrapanie sie na szczyt Amarati 2345 mnpm , gdzie zrobilismy mnostwo zdjec…

Poza tym imprez ciag dalszy… Cali mokrzy trafilismy do nowego pustego schroniska, ktore bylo otwarte… Mielismy nadzieje na romantyczny wieczor wsrod suszacych sie ubran, kiedy o 21 do schronu przyszlo 6 amerykanow i niemiec, ktorzy od kilku lat pracuja w Tbilisi (ambasada, konsulat, organizacje miedzynarodowe)… Przyniesli ze soba duzo wina i… 10 kg arbuza!!! Slowem impreza do nocy z ciekawymi ludzmi i nowe spostrzezenia o Gruzji…

Wczoraj stopem (istna rewelacja – Finowie powinni sie uczyc – dwa razy zatrzymal sie pierwszy samochod, raz Turek, raz Niemiec) dojechalismy do Wardzi – skalnego miasta, w bardzo suchym regionie, gdzie w koncu zobaczylismy slonce – wszystkie ciuchy suche.

Jeszcze kilka slow o wojnie… 08.08 byla rocznica… Nie jeden toast zostal rzez nas wzniesiony za poleglych zolnierzy, jednak w tym roku wszyscy sa spokojni – nic sie nie wydarzy. Generalnie Gruzini bardzo malo interesuja sie polityka. Sa nadal tak samo goscinni i mili rowniez dla Rosjan. Jak sami mowia oni chca zyc w swojej male Gruzji – ich wielki swiat nie obchodzi. Na dzwiek slowa Putin, Saakaszwili reaguja przeklenstwami a na Kaczynski – smiechem :)

Dzis przejezdzalismy przez Gori – miasto ktore najbardziej ucierpialo w czasie wojeny – dzis jest to duzy plac (od)budowy. Zmienilo sie jedynie to, ze powstaly osiedla setek domkow dla gruzinskich uchodzcow z Osetii Poludniwej… Poza tym budowana jest autostrada i wszystko kwitnie.

Kategoria: 2009 Kaukaz, Gruzja | Komentarze (0)


Jak korzystać z bloga? Mapa Skąd brać mapy topograficzne???