Data: wtorek, 18 Wrzesień 2007 autor: admin
Kurort w wydaniu gruzińskim! Perełka turystyczna czasów ZSRR. Każdy marzył o wczasach w Batumi.
Z tamtych czasów pozostał tylko sentyment. Jeżeli ktoś lubi leżeć na plaży do góry brzuchem i nic nie robić to polecam Egipt, Hiszpanię lub Chorwację. Zaniedbane Batumi nie przyciągnie turystów pragnących wygody. Trampów i plecakowców tez nie, bo jest drogi i nudne. Jedyna jego zaleta to dobre połączenia komunikacyjne:
- pociąg do Tbilisi
- połączenia lotnicze z Odessą (podobną są – spotkaliśmy ludzi, którzy kupili bilety)
- marszrutki do wszystkich większych miast w Gruzji.
Plaże w Batumi są nieciekawe… Z innych atrakcji to miejscowi mówili, że pól herbacianych tez juz nie ma, bo nie opłaca sie zbierać. Herbata Made in China wygrywa.
Kategoria: 2007 Gruzja, Gruzja | Komentarze (0)



















































