Data: środa, 31 Marzec 2010 autor: admin
Ciągle nie mam czasu, żeby napisać coś więcej o Kosowie, ale niedługo się to zmieni (mam nadzieję).
UN HABITAT ma swoją główną siedzibę w Prisztinie i tam jest jedno biuro, jednak projekt dotyczy Gminy Dragash, więc z Joachimem, jak tylko znajdziemy mieszkanie (jutro oglądamy kilka) – przeprowadzamy się. Biuro w Dragash jest nieco improwizowane, ale da się żyć. Zimno trochę, bo to jednak 1100 mnpm. Najważniejsze, że jest Internet.
Na razie śpimy z hotelu, albo wracamy do Prisztiny na noc (co jest uciążliwe, bo to jednak 120km).
No dobrze, ale co robimy? Gminny Plan Rozwoju – coś bardziej ogólnego niż nasz Plan Zagospodarowania Przestrzennego, ale coś podobnego. Co ja robię? Jestem odpowiedzialny za dane przestrzenne – czyli mapy, dane cyfrowe itd. Zbieram, obrabiam i przygotowuje je jako podkłady do wizualizacji, analiz itp. W późniejszej fazie będę organizował te dane (+ zebrane przez nas) w system. Dodatkowo wykonuje też różniaste analizy. Np. Nasłonecznienie gleby w stosunku do pokrycia terenu… i co z tego wynika.
Wrażenia gisowe? Bałagan + GIS w powijakach… Nie wchodząc w szczegóły – “Ja tu widzę niezły burdel” co powoduje, że dane się ze sobą nie zgadzają, do końca nie wiadomo o prezentują i są generalnie złe. Ale coś wymyślę – od tego tu jestem:)
Atmosfera świetna – w naszym projekcie pracujemy z Joachimem i dwójką Albańczyków – to cały zespół. Dodatkowo w UN HABITAT Kosowo pracują: szefowa Polka, Niemco/Belgo/Szwajcar Joachim, Japończyk, Nigeryjczyk i kilku Albańczyków. Miło, uśmiechnięcie, ale pracy dużo…
Kategoria: 2010 Kosowo, Kosowo | Komentarze (2)






















































