Friday, 3 September 2010.

Data: środa, 31 Marzec 2010 autor: admin

Ciągle nie mam czasu, żeby napisać coś więcej o Kosowie, ale niedługo się to zmieni (mam nadzieję).
UN HABITAT ma swoją główną siedzibę w Prisztinie i tam jest jedno biuro, jednak projekt dotyczy Gminy Dragash, więc z Joachimem, jak tylko znajdziemy mieszkanie (jutro oglądamy kilka) – przeprowadzamy się. Biuro w Dragash jest nieco improwizowane, ale da się żyć. Zimno trochę, bo to jednak 1100 mnpm. Najważniejsze, że jest Internet.

Na razie śpimy z hotelu, albo wracamy do Prisztiny na noc (co jest uciążliwe, bo to jednak 120km).

No dobrze, ale co robimy? Gminny Plan Rozwoju – coś bardziej ogólnego niż nasz Plan Zagospodarowania Przestrzennego, ale coś podobnego. Co ja robię? Jestem odpowiedzialny za dane przestrzenne – czyli mapy, dane cyfrowe itd. Zbieram, obrabiam i przygotowuje je jako podkłady do wizualizacji, analiz itp. W późniejszej fazie będę organizował te dane (+ zebrane przez nas) w system. Dodatkowo wykonuje też różniaste analizy. Np. Nasłonecznienie gleby w stosunku do pokrycia terenu… i co z tego wynika.

Wrażenia gisowe? Bałagan + GIS w powijakach… Nie wchodząc w szczegóły – “Ja tu widzę niezły burdel” co powoduje, że dane się ze sobą nie zgadzają, do końca nie wiadomo o prezentują i są generalnie złe. Ale coś wymyślę – od tego tu jestem:)

Atmosfera świetna – w naszym projekcie pracujemy z Joachimem i dwójką Albańczyków – to cały zespół. Dodatkowo w UN HABITAT Kosowo pracują: szefowa Polka, Niemco/Belgo/Szwajcar Joachim, Japończyk, Nigeryjczyk i kilku Albańczyków. Miło, uśmiechnięcie, ale pracy dużo…

Kategoria: 2010 Kosowo, Kosowo | Komentarze (2)

Data: poniedziałek, 29 Marzec 2010 autor: admin

Internetu w mieszkaniu nadal nie ma, ale znalazłem chwilkę, żeby dodać fotki. Dwa nowe albumy:

Wycieczka do Brod (Dragash, w którym mam mieszkać docelowo jest trochę większy, ale od Brod zaczynamy projekt…)

Kosowo. wioska Brod

Zdjęcia z balkonu

Kosowo. Prisztina

Zdjęcia są dość chaotyczne, ale to z braku czasu. Uporządkuje je później.

Kategoria: 2010 Kosowo, Kosowo | Komentarze (4)

Data: poniedziałek, 29 Marzec 2010 autor: admin

Hej!
Nareszcie udało mi się dorwać do Internetu – w dzień mojego przyjazdu – w piątek  -popsuł się w mieszkaniu, więc mam go teraz tylko w biurze, ale mam nadzieję, że się to szybko zmieni.

Ale od początku:

czwartek:
- pociąg do Wrocławia
- autobus do Grecji – bez przygód

piątek

Tęsknota do Shengen. Przejście graniczne HU/SRB 2,5 h stania. SRB/MK 3,5 h stania… Co zrobić. Dodatkowo nie dogadałem się z przewoźnikiem co do dokładnego miejsca, gdzie mają mnie wyrzucić (ja mówiłem Skopie – dworzec, oni rozumieli Skopie – gdzieśtam) No i wyrzucili mnie gdzieśtam, czyli 20 km od Skopie na zjeździe z autostrady… Stopowanie z gigantyczną walizką nie stanowiło problemów i po 30 minutach byłem na znajomym dworcu w Skopie. kolejne 3h w autobusie do Prisztiny i… dotarłem!

Weekned
Pojechaliśmy z Joachimem (kierownikiem projektu – moim bezpośrednim przełożonym) na 2 dni w region Dragash – tam gdzie ostatecznie będziemy pracować (jak znajdziemy mieszkanie na wynajem). PIĘKNIE. Zdjęcia postaram się szybko wrzucić na Picassę. W niedzielę rano spadł śnieg. Po południu wróciliśmy do Prisztiny, gdzie poszliśmy na obiad do szefowej wszystkich szefów – czyli Pani Krystyny – szefa misji UN-HABITAT w Kosowie. Kolejni nowi ludzie poznani.

poniedziałek

Od 8.00 w biurze i nareszcie net…

Tyle w telegraficznym skrócie – więcej jak znajdę w końcu chwilę, żeby usiąść i coś napisać. A dzieje się wiele:)

Kategoria: 2010 Kosowo, Kosowo | Komentarze (4)

Data: piątek, 12 Marzec 2010 autor: admin

Proszę o troszkę cierpliwości! W końcu znalazłem czas, żeby uporządkować bajzel z mdtravel.pl

Kategoria: inne | Komentarze (0)

Data: czwartek, 14 Styczeń 2010 autor: admin

Kolejny zimowy wyjazd w Tatry – tym razem bardziej szkoleniowy niż rozrywkowy. Dużo uczenia, patrzenia i próbowania – w skałach, w lodzie i w mikście… Ekipa weszła na Świnicę, poza tym wędkowe drogi i lody w rejonie Zmarzłego Stawu… Polecam fotki!

2010.01 Tatry

Kategoria: Tatry | Komentarze (0)

Data: piątek, 20 Listopad 2009 autor: admin

Zwariowany wyjazd na via ferraty. Zaczęło się od promocji w Ryanair, nocnego dzwonienia, ustalania terminów i szybkiego załatwiania wolnego. Udało się. W chłodny sobotni poranek zebraliśmy się (Alicja, Misiek, Marek i Jendrass) na poznańskim lotnisku. W Gironie dołączył do nas Filo. Wypożyczyliśmy samochód i zaczęliśmy objazd wybranych via ferrat. Szczegóły na mapie.
Wyjazd fantastyczny, pogoda i humory dopisały.

Przydatne linki:

Kategoria: Andora, Hiszpania | Komentarze (0)


Jak korzystać z bloga? Mapa Skąd brać mapy topograficzne???