Data: niedziela, 25 Kwiecień 2010 autor: admin
Dawno nic nie pisałem, ale korzystając z wolnego weekendu nadrobię zaległości…
Jeszcze przed wyjazdem wrzuciłem nową porcję zdjęć na Picassę. Większość z nich pochodzi z Dragash i okolic oraz z drogi z Dragash – Prishtina – „przez góry”. Szczegóły na mapie.
Mój pobyt w Polsce ze względu na słynną chmurę „popiołów znad Islandii” szczęśliwie się przedłużył o 4 dni. Zamiast wrócić samolotem, znów przejechałem się autobusem. Trasa była identyczna do tej, którą tu przyjechałem pierwszy raz – przez Wrocław i Skopie. Jednak 4 dodatkowe dni w Polsce warte były przemęczenia się 1,5 dnia w autobusie.
Od razu wspomnę, że następny raz przylecę (o ile nic nie wybuchnie) w piątek 14.05, zostanę do poniedziałku 17.05, a w międzyczasie wezmę udział w swoim i Alicji absolutorium. Co ciekawsze, w z powrotem do Kosowa jedzie ze mną Alicja, która zostanie tu tydzień. Zapowiada się super.
Tydzień dodatkowego wolnego nie przeszkodził mi w pracy – nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego i nic mnie nie ominęło.
02.05 zaczynamy sezon górski. Na facebook znalazłem grupę „Hikking Kosovo” i się do niej zgłosiłem. Właśnie przed chwilą otrzymałem e-mail informujący o otwarciu sezonu właśnie w Dragash. Joachim uznał, że w ramach poznawania terenu musimy uczestniczyć w tym rajdzie:)
Tyle z nowości. Pozdrowienia!
Kategoria: 2010 Kosowo, Kosowo | Komentarze (3)




















































27 kwietnia 2010 o godz. 09:07
A tu ciekawy link dziś znalazłam
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7817792,Wojna_komorkowa_w_Kosowie.html
28 kwietnia 2010 o godz. 07:30
Tak, tak, Ala już się nie może doczekać:) Obejrzałam sobie zdjęcia HikingNjera i muszę powiedzieć, że widoki są niesamowite…
28 kwietnia 2010 o godz. 16:36
Miśku rób dużo fotek! Ależ Ci zazdroszczę tych górek i górecek, hej ! U nas za to końska mobilizacja