Data: czwartek, 11 Marzec 2010 autor: admin
Pokaż Kaukaz 2009 na większej mapie
Kategoria: 2009 Kaukaz, Mapy | Komentarze (0)
Data: czwartek, 11 Marzec 2010 autor: admin
Pokaż Kaukaz 2009 na większej mapie
Kategoria: 2009 Kaukaz, Mapy | Komentarze (0)
Data: środa, 2 Wrzesień 2009 autor: admin
Lot do Kijowa liniami AeroSvit (UKR) okazał się nie lada przyjemnością – wygodne fotele, kawa, herbata, soczki i przekąska. Nawet oliwki były!
Później już tylko nocny pociąg z Kijowa do Lwowa, standardowe przejście granicy w Medyce (zajęło nam 20 min – hit). Następnie TLK Wielkopolanin i o 23.07 byliśmy w Poznaniu.
Jeszcze raz dziękuje Michałowi Napierale za skrzętne przepisywanie naszych sms i czuwanie nad stroną. Jak zwykle na zdjęcia i relację będzie trzeba trochę poczekać!
Dziękujemy za uwagę!:))
Kategoria: 2009 Kaukaz | Komentarze (1)
Data: niedziela, 30 Sierpień 2009 autor: admin
Wracajac do Tbilisi zajechalismy po drodze do Sighnagi – miasto cale pieknie odnowione na styl europejski, znajdujace sie na szczycie gory, z pieknym widokiem na Kaukaz Wysoki.
Wieczorem spotkalismy sie z Givim. Michal poznal go 2 lata temu, gdy krazyli z chlopakami po ulicach Tbilisi w poszukiwaniu noclegu. Givi pracuje w departamencie spraw zagranicznych, wiec dowiedzielismy sie z pierwszej reki o obecnej sytuacji w Gruzji. W restauracji zjedlismy tradycyjne danie gruzinskie – chinkali i wypilismy wino z licznymi toastami.
Dzisiejszy dzien spedzilismy chodzac uliczkami Tbilisi. Nowa czesc (glownie Rustaveli) zachwyca pieknymi fasadami, mnostwem zieleni i malych knajp. Stare Tbilisi to waskie uliczki, pieknie zdobione (choc zaniedbane) balkony, czesto drewniane, z oplatajacymi winoroslami. Zaskoczylo i zachwycilo nas to miasto. Patrzac na nie z okalajacych wzgorz widac bylo jak duzo zieleni jest w samym centrum.
Jutro o 17.50 startujemy samolotem z Tbilisi do Kijowa, potem pociagiem do Lwowa, marszrutka na granice i “Przemyslaninem” do Poznania.
Reszta opowiesci i zdjec bedzie czekac juz w Polsce.
Do zobaczenia:)
Kategoria: 2009 Kaukaz | Komentarze (1)
Data: niedziela, 30 Sierpień 2009 autor: admin
Po odwiedzeniu stolicy Armenii, jeszcze kilku ciekawych monastyrow wrocilismy do Gruzji. Po drodze, wracajac autostopem jechalismy w 5 osob w kabinie Kamaza. Kierowca zaprosil nas do siebie na kuszenie i picie – nie moglismy odmowic:) uraczyli nas arbuzem, ormianska jajecznica, pyszna (tak mowia Panowie) wodka ze sliwek (dostalismy troche do butelki po fancie). Do granicy dotarlismy bardzo poznym wieczorem wiec zaraz po przejciu na gruzinska strone (pogranicznicy mieli bardzo dobre humory:)) rozbilismy sie w srodku niczego.
Naszym celem bylo Tbilisi, ktore poprzednio tylko przejechalismy. Jednak po drodze, korzystajac z pogody i duzej ilosci czasu zajechalismy do Alaverdi – najwiekszej katedry na Kaukazie. Chcielismy zobaczyc jak Gruzini spedzaja swieto Wniebowziecia NMP, ale niestety ale chyba trafilismy do nieodpowiedniego regionu, bo po swietowaniu nie bylo ani sladu.
W Alaverdi rozbilismy sie nad rzeka i oddawalismy sie blogiemu lenistwu. Pod wieczor Michal i Kuba wybrali sie na poszukiwanie arbuzow, ktore sa tu pyszne i bardzo tanie. Wrocili nie z jednym, ale z trzema arbuzami i to jeszcze zdobytymi z niemalymi przygodami: zostali zaproszeni na gruzinska impreze z winem, pomidorami i serem. Grzecznie odmowili, a na odchodne dostali 3 arbuzy. Dwa arbuzy okolo 7kg na trzy osoby to bylo zdecydowanie za duzo:) A na sniadanie … znow byl arbuz… resztkami podzielilismy sie z krowami.
Kategoria: 2009 Kaukaz | Komentarze (0)
Data: czwartek, 27 Sierpień 2009 autor: Alicja
Po słodkim lenistwie nad jez. Sewan jesteśmy w okolicach stolicy. Centrum miasta bardzo ładne, zielone i schludne, jednak na przedmieściach widać biedę. Widzieliśmy dzisiaj świętą górę Ararat i kolejne monastyry. Jutro jeszcze monastyr w Gerhard i wracamy do Gruzji. Znów nie uda nam się odwiedzić Swanetii, więc będzie po co wracać.
Pozdrowienia wielkie jak zjadane arbuzy!
Kategoria: 2009 Kaukaz, Armenia | Komentarze (0)
Data: poniedziałek, 24 Sierpień 2009 autor:
Po azerskich, górskich przygodach, postanowiliśmy odpocząć jak prawdziwi wczasowicze nad jeziorem Sewan w Armenii – piwo, sałatki, winogrona, zimne wino, ciepła woda….. Armenia bardzo nam się podoba. Jutro jedziemy zwiedzać pobliskie monastyry, później Erewań.
Pozdrawiamy!
Kategoria: Bez kategorii | Komentarze (2)